"Horologium, czyli dom niezwykłych zegarów" Ariadna Przepiórka
"W moim magicznym domu, wszystko się zdarzyć może. Same zmyślają się historie, sam się rozgryza orzech. Licho śpi w kącie cicho i zegar tyka serdecznie." (Hanna Banaszak "W moim magicznym domu") Czytając opowiedzianą w książce historię, właśnie słowa tej piosenki jako pierwsze pojawiły się w mojej głowie. Bohaterowie książki, dwójka dzieci, Olek i Zosia trafiają bowiem do niezwykłego domu - Horologium. Jego mieszkańcy to istny "gabinet osobliwości". Każdy ma jakieś magiczne umiejętności. Dzięki tym niecodziennym zdolnościom nawet posiłki robiły się same, stąd moje skojarzenia ze wspomnianą już piosenką. Zosia również obdarzona jest niezwykłą mocą - potrafi zmieniać się w dowolne zwierzę. Tylko Aleksander jest zwykłym chłopcem nieposiadającym żadnego daru. Czy jednak aby na pewno? Jaką rolę odegra tu pewien pokój wypełniony przeróżnymi zegarami. "To nie od magicznych mocy zależy, czy ktoś stanie się niezwykłym, ale od tego, jak wykorzystamy na...