"Niebieskie motyle" Anna Sakowicz


Jak dobrze znamy tych, których kochamy? Czy choć są nam bliscy, naprawdę wiemy o nich wszystko?

Anka, Gosia i Matylda są siostrami. Jako małe dziewczynki spisały przysięgę że zawsze będą razem. Dorosłe już kobiety, mimo że rzucone przez los w różne miejsca, mają ze sobą bardzo dobry kontakt. Przynajmniej tak uważają. Dlatego kiedy znienacka, w tajemniczy sposób znika jedna z nich, Gosia, cała rodzina zostaje zaalarmowana.

Zaangażowane w poszukiwania Anka i Matylda odkrywają coraz to dziwniejsze rzeczy. Okazuje się, że tak naprawdę niewiele wiedzą o swojej siostrze. Dziwnym znaleziskiem było dla nich odkrycie w jej pracowni malarskiej gablotki z niebieskimi motylami, występującymi w Kolumbii. Tu również czytelnik może poznać zaskakujące fakty na temat postrzegania niebieskiej barwy, jak również dowiedzieć się co nieco o tych barwnych stworzeniach. Dlaczego Gosia malowała właśnie te motyle? Z czasem okazuje się, że takich "niespodzianek" jest więcej. Co ukrywa ich ukochana siostra? Czy stało się coś złego, czy może zwyczajnie uciekła od rodziny, a może jako artystka uczyniła ze swojego zniknięcia performance?

Napisana lekkim piórem, interesująco wprowadza czytelnika do nietuzinkowej historii. Z każdą kolejną stroną intryguje coraz bardziej. Książka ma w sobie "to coś", co sprawia że dosłownie pochłania się ją i nie sposób się oderwać od lektury. Mimo że opisuje poważny problem z nutą kryminalną - zaginięcie osoby, to jednak nie brakuje tu scen z humorem. Moja ulubiona to scena libacji w hotelu. Są też dowcipne refleksje bohaterów, jak choćby ten o związkach: Wierność jestprzereklamowana. Nikt nie wytrzyma przecież z jedną osobą przez całe życie. Facet staje ci się tak powszedni, że nie działa na ciebie. Widzisz, jak siedzi na kiblu, puszcza bąki pod kołdrą, dłubie w nosie albo drapie się po jajach, a potem ma cię kręcić?

Przyprawiona humorem słodko-gorzka opowieść o tym, jak często jesteśmy razem, a tak naprawdę obok siebie. Bliscy sobie ludzie są sobie obcy. O problemach naszych ukochanych dowiadujemy się często zbyt późno. Świetnie ukazane studium psychologiczne samotności w tłumie. Siostry w obliczu tragedii poznają się na nowo, obnażają przed sobą swoje duszę. Bardzo ważnym zagadnieniem poruszonym w powieści jest problem depresji. Jest ona zmorą współczesnych czasów. Niestety ciągle jest bagatelizowana, a jest tak samo poważna jak nowotwory czy choroby układu krążenia.

(...) o tym tak trudno się mówi. Masz poczucie, że nawaliłaś, że jesteś słaba i jeżeli nie dajesz rady, to znaczy, że jesteś do niczego. A inni jeszcze dołożą ci, że nie doceniasz tego, co masz, że użalasz się nad sobą i nie potrafisz wziąć się w garść, bo przecież według nich wystarczy ruszyć tyłek.

(...) nawet jak masz wokół siebie ludzi, to wewnątrz czujesz się samotna. Jesteś jak kamyk pośrodku oceanu. Leżysz ma dnie i przez taflę wody oglądasz świat, a koło ciebie przepływa życie. I nawet czasami ani cię to grzeje, ani ziębi.

Świetnie wykreowani bohaterowie, tacy prawdziwi, nieidealni, niepapierowi, z problemami. Z czasem poznajemy, co dręczy każdego z nich, odkrywamy najgłębsze zakamarki ich duszy. Wspaniała powieść obyczajowo-psychologiczno-kryminalna. Opisywane wydarzenia przedstawiane są oczami Matyldy, najwięcej więc wiemy o jej uczuciach. Poznajemy prawdę o jej relacjach że szwagrem, jej pragnienia, marzenia, obawy. Inni bohaterowie też są ciekawi. Polubiłam np. zwariowaną Michalinę - bardzo barwna, dosłownie i w przenośni, postać, czy też Ankę - drugą siostrę Gośki.

Bardzo podobało mi się rozpoczynanie każdego rozdziału cytatem z części "Piekło" z Boskiej Komedii" Dante Alighieri'ego. Genialna symbolika i jak najbardziej trafna. A co te cytaty oznaczały? Zapraszam serdecznie do lektury.

Według mnie to najlepsza książka przeczytana w 2020 roku. Istna bomba emocjonalna.



Komentarze

Publikowanie komentarza

Popularne posty z tego bloga

[RECENZJA PATRONACKA, PRZEDPREMIEROWA] "Niepokorna" Katarzyna Mak

"Makani" Katarzyna Jasińska

[RECENZJA PATRONACKA] "Zmienny los" Barbara Kończak